Darmowe kody promocyjne do Zalando :)

Zakupy, zakupy, zakupy :) Kto ich nie lubi ;) a o ile przyjemniej je się robi, gdy mamy kody promocyjne  :mrgreen:

W związku z akcją #trnd otrzymałam dla nowych klientów sklepu Zalando kody rabatowe na 20% i 15%  :lol:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Fajnie, prawda? :D Więc jeśli ktoś chętny na kodzik rabatowy, to proszę zalajkować i wpisać się pod postem :)
Sylwia.

Gdzie znajduje się serce Chopina?

Dlaczego ukochanej śpiewa się pod oknem serenady? Czy kolęda i pastorałka to to samo? Jak Beethoven porozumiewał się z otoczeniem po utracie słuchu? Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie w książce Joanny Olczyk Zagadki muzyczne z serii Poznajemy :)

Ale nie tylko ;) Książka, pięknie wydana, w sztywnej oprawie – odporna na zniszczenia i zagniecenia, w sposób przejrzysty i czytelny porządkuje i uzupełnia wiedzę muzyczną za pomocą 6. uporządkowanych tematycznie rozdziałów:

1. Style i utwory.

W rozdziale pierwszym dowiemy się m.in. jaki musical opowiada o życiu Jezusa, jaka jest najstarsza pieśń polska, czym różni się walc wiedeński od angielskiego  :roll:

2. Instrumenty różne.

Wiecie, na czym grała Marylin Monroe w filmie Pół żartem pół serio? No, ja też nie wiedziałam  :oops:

3. Kompozytorzy i twórcy.

Jak się nazywała Maria Callas? Gdzie się urodził Chopin? I gdzie znajduje się jego serce? Tak, serce ;)

4. Muzyczne słówka.

Timure, batuta, libretto, skrecz, lejmotyw… czarna magia. Trudne do zrozumienia, ale autorka – pani Joanna Olczyk wyjaśniła to w tak prosty i logiczny sposób, że nawet laik zrozumie czym różni się tryle od treli  8-O

5. Ciekawostki.

Ciekawostki, to mój ulubiony dział :)) Taki trochę plotkarski.  Czytanie tego działu bardzo wciąga :) Lepsze niż serial ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

6. Fotozabawa, czyli co to, kto co?

Na końcu czeka interesująca fotozabawa, w której każdy może sprawdzić swoją wiedzę.

Pytania w każdym dziale są zaprezentowane w sposób ciekawy, zawierają nutę tajemnicy, wzbudzają ciekawość i zachęcają do przeczytania odpowiedzi :)

Odpowiedzi są krótkie, zwięzłe, ale wyczerpujące. Często opatrzone adekwatnym cytatem, czy ciekawym zdjęciem archiwalnym lub współczesnym. Jedyny mały minusik, to brak wyjustowania tekstu  :mrgreen:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Książka Muzyczne zagadki , to idealny nabytek dla miłośników muzyki – zarówno tych zaawansowanych, jak i początkujących.

Doskonale sprawdzi się także w szkole – na lekcji muzyki, historii, języka polskiego, jak i wok-u. Dzięki książce można przygotować bardzo ciekawe scenariusze lekcji. Ciekawostki urozmaicą nie jedne zajęcia, a bogaty zakres wiedzy wzbogaci prowadzenie zajęć.

Muzyczne zagadki sprawdzą się także jako kompendium wiedzy oraz materiał edukacyjny do przygotowania i przeprowadzenia konkursów szkolnych ;)

W serii Poznajemy ukazały się także inne zagadki m.in. matematyczne, geograficzne, które serdecznie polecam miłośnikom muzyki, uczniom, rodzicom i nauczycielom :-P Książkę możecie zakupić na stronie wydawnictwa Demart.

Sylwia.

14 dniowy test pasty PARODONTAX.

14 DNIOWY TEST PASTY PARODONAX

3

Zmagając się z problem, który dotyka większość kobiet po porodzie (i nie tylko) – krwawiącymi dziąsłami, wzięłam udział w 14 dniowym teście pasty PARODONTAX.

Zgodnie z zaleceniem używałam ją dwa razy dziennie. Pasta ma specyficzny, bardzo ziołowy smak do którego można z łatwością przywyknąć. Po 14 dniowej kuracji stwierdzam:

1.Dziąsła przestały krwawić.

2.Zmniejszył się kamień nazębny.

3.Dolegliwości związane z nadwrażliwością dziąseł i zębów ustały.

4.Zęby stały się bielsze.

5.Uczucie świeżości i czystości utrzymuje się kilka godzin.

Efekty są szybie i długo się utrzymują dzięki unikalnemu składowi pasty:

1.Pasta parodontax® zawiera wodorowęglan sodu, który w połączeniu ze szczotkowaniem, pomaga usunąć bakterie płytki nazębnej, które są przyczyną stanów zapalnych i krwawienia dziąseł.

2.Pasta parodontax® została specjalnie opracowana z myślą o pacjentach, których dziąsła krwawią podczas szczotkowania. Krwawienie podczas szczotkowania, może być jednym z pierwszych objawów zapalenia dziąseł, głównej przyczyny utraty zębów. To właśnie dlatego parodontax® posiada wyjątkową formulację. Pasta parodontax® pomaga powstrzymać krwawienie dziąseł, a także zapobiega ubytkom próchnicowym, ponieważ zawiera fluorek. Można ją bez obaw stosować codziennie.

3.Pasta parodontax® zawiera 70% specjalistycznych składników. W jej skład wchodzi wodorowęglan sodu oraz wyciągi z ziół, które nadają jej unikalny smak. Po 14 dniach stosowania pasty parodontax® większości pacjentów spodobał się jej unikalny smak.

4.Składniki: Sodium Bicarbonate, Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Alcohol, Krameria Triandra Extract, Echinacea Purpurea Juice, Xanthan Gum, Chamomilla Recutita Extract, Commiphora Myrrha Extract, Sodium Fluoride, Sodium Saccharin, Sodium Benzoate, Salvia Officinails Oil, Mentha Piperita Oil, Mentha Arvensis Oil, Limonene, Cl 77491.

Zawiera fluorek sodu 0,31% w/w (1400 ppm fluorku).

Więcej o paście i efektach stosowania możecie przeczytać na stronie PARODONTAX.

 

Fundacje, które pomagają. Część pierwsza.

Hej :)
Często pytacie mnie na stronie Gabrielki , które fundacje pomagają, jak i gdzie starać się o pomoc. Odpisywałam indywidualnie, lecz pytań jest tak dużo, że postanowiłam zrobić zestawienie. W odcinkach – żeby informacje się nie myliły.

Po pierwsze i najważniejsze – musisz mieć subkonto w fundacji, gdyż żadna fundacja, żaden sponsor nie przeleje Ci pieniędzy na konto prywatne. Gdy ten warunek spełnisz, możesz starać się o pomoc w różnych organizacjach.

Proszę pamiętać o dołączeniu pisma przewodniego (wskazanie choroby/chorób dziecka, cel na jaki zbieracie pieniądze, potrzebna kwota, spodziewane rezultaty), ksera orzeczenia oraz posiadanej dokumentacji medycznej. Fundacje przelewają pieniądze tylko i wyłącznie na subkonta, więc trzeba podać adres fundacji, do której Państwo należycie, numer konta tej fundacji oraz swój numer subkonta.

Poniżej przedstawiam listę sprawdzony, rzetelnych i pomagających fundacji:

1. Fundacja „Oriflame Dzieciom”.

Fundacja pomaga dzieciom niepełnosprawnym oraz rodzinom zastępczym. Dofinansowują leczenie (pomoc w wysokości ok 500 zł) oraz finansują realizację różnych dziecięcych marzeń: kursów językowych, zajęć sportowych, wyjazdów wakacyjnych i innych.

Kontakt:

Fundacja „Oriflame Dzieciom” ul. Wołoska 22 02-675 Warszawa

2. Fundacja ENERGA

Fundacja pomaga głównie osobom młodym – chorym i niepełnosprawnym oraz organizacjom i instytucjom działającym na ich rzecz, a także na rzecz ratowania ludzkiego życia i zdrowia.

Wnioski z prośbą o pomoc kierowane są do Fundacji ENERGA wyłącznie drogą pisemną (list, mail):

1. W przypadku osób fizycznych rozpatrzeniu podlegają jedynie wnioski, do których dołączone zostaną wymagane dokumenty:

a) pismo przewodnie,

b) umowa zawarta z organizacją udostępniającą rachunek bankowy,

c) orzeczenie o niepełnosprawności lub zaświadczenie lekarskie potwierdzające stan zdrowia opisany w liście,

d) podpisana deklaracja zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Pomocy udzielają raz w roku jednemu beneficjentowi. Z ponownym wnioskiem można się zwracać nie wcześniej niż 12 miesięcy od daty zawarcia poprzedniej umowy darowizny.

 Kontakt:

Fundacja ENERGA al. Grunwaldzka 472Gdańsk 80-309               e-mail: fundacja@energa.pl

3. Fundacja Przyjaciółka

Wnioski o przyznanie dofinansowania wraz z załącznikami można składać od 1 października do 31 sierpnia każdego roku wyłącznie za pośrednictwem formularza znajdującego się na stronie internetowej Fundacji:
http://www.fundacja.przyjaciolka.pl/szukam-pomocy/dzieci-chore-i-niepelnosprawne/

* fundacja finansuje wyłącznie turnusy rehabilitacyjne w ośrodkach, które oferują minimum 5 godzin rehabilitacji dziennie.

4. Fundacji Opiekuńcza International Paper-Kwidzyn

Fundacja pomaga zarówno niepełnosprawnym dzieciom, jak i dorosłym. Poza tym pomagają finansowo i rzeczowo osobom pokrzywdzonym przez los, znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Wspierają również budowę i rozbudowę obiektów służących działalności kulturalnej, edukacyjnej, oświatowej i sportowej oraz obiektów należących do instytucji i zakładów świadczących opiekę medyczną i pomoc społeczną.

Kontakt: Fundacji Opiekuńcza International Paper-Kwidzyn ul. Lotnicza 1 82-500 Kwidzyn

Na dzisiaj, to tyle :) Niebawem podam namiary na kolejne, sprawdzone fundacje. W razie pytań proszę o kontakt pod postem :)

Sylwia.

Yerba Mate TARAGUI ENERGIA Mega Pobudzenie

 

Kilka słów o Yerba Mate  :mrgreen:

Lubicie i stosujecie zioła w swojej kuchni? Pokochacie też Yerba Mate. O tym wspaniałym ziółku dowiedziałam się kilka lat temu, ale początkowo sceptycznie podchodziłam do Yerby :oops:  Głownie ze względu na specyficzny, bardzo ziołowy, intensywny smak. Yerba, jak wszystkie zioła, jest bardzo aromatyczna i wyrazista. Gorzkawa w smaku – smak stopniujemy dawkując Yerbę. Im więcej jej nasypiemy, tym mocniejsza i intensywniejsza w smaku :D

y Zestaw Yerba Mate

Czym dokładnie jest Yerba? Ziołem o właściwościach leczniczych. Tak jak u nas pije się miętę, lipę, czy rumianek, tak w Argentynie, Paragwaju, południowej Brazylii oraz Urugwaju pije się Yerbę. Dzięki właściwością leczniczym stała się popularna na całym świecie i coraz więcej osób docenia jej właściwości.

Yerba zawiera dużo magnezu, manganu i potasu. Ma właściwości przeciwutleniające, przeciwzapalne, przeciwnowotworowe, pobudzające, przeciwgrzybicze. Działa ochronnie na serce. Obniża poziom złego cholesterolu, chroni przed otyłością, pomaga w walce z nadwagą, wspomaga trawienie (pobudza wydzielanie żółci) i może być pomocą w unikaniu powikłań przy cukrzycy.

Gatunków Yerby jest bardzo dużo. Dziś przedstawię Wam jedną, która szczególnie przypadły mi do gustu :)

Yerba Mate TARAGUI ENERGIA Mega Pobudzenie

pol_pl_Yerba-Mate-TARAGUI-ENERGIA-Mega-Pobudzenie-3345_1

To najsilniej pobudzająca yerba mate na rynku.  Pobudza do działania i dodaje energii, która jest stopniowo uwalniana przez cały dzień.  Zalecane jest umieszczenie suszu do zalania od 1/3 do 2/3 pojemności.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Im więcej suszu, tym intensywniejsze działanie – i smak. Początkującym polecam więc minimalną dawkę  ;)

2

Yerby nie wolno zalewać wrzątkiem. Podobnie, jak przy zielonej herbacie, optymalną temperaturą jest 75-85 stopni. Naczynie przykrywamy i czekamy kilka minut, aż napar będzie ciemno-brązowy, podobny do kawy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Napar można pić bezpośrednio z zaparzonego suszu za pomocą bombilli.

1

Nie lubię jednak jak ‘coś mi siorpie’, więc swoją yerbę zaparzam w specjalnym kubeczku do zaparzania ziół  :) Później tylko wyciągam sitko i już :D

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Susz można zalewać 7 razy. Gdy smak zaczyna być słabo wyczuwalny, to znak, ze trzeba zmienić susz :D Mimo specyficznego, intensywnego smaku można się rozsmakować w Yerbie J  i co ważniejsze – w efektach ;)

                                                                                                                                      Sylwia.

Torty robione z sercem :)

Zawsze podziwiałam ludzi, którzy z pasją, zaangażowaniem i oddaniem realizują swoje hobby. Dziś słów kilka o Artystce, która z masy cukrowej ulepi wszystko, co człowiek sobie zamarzy :) Jej torty, to dzieła sztuki – każdy jest wyjątkowy, unikatowy, oryginalny i smaczny. Doskonale zbilansowane smaki pokrywają artystyczne dekoracje :)

Zrobi cudeńka na chrzest   :mrgreen:
a

aa

b

I na roczek  :lol:

bbb

bb

Na komunię :D
c

cc

2

Coś dla dziewczynek  8-O
d

db

dd

dddd

ddddd

dddddd

dddddddd

ddddddddddddddddddd

ddddddddddddddddddddddddd

Dla chłopców robi równie piękne torty :)

e

ee

eee

eeeeee

eeeee

efefe

efe

ef

eeeeeeeeeeeeee

eeeeeeee

Godne podziwu estetycznego i smakowego są także różności tematyczne :)

9

11

13

22

23

24

25

26

29

31

34

38

41

43

44

45

Jest coś i dla pań i dla panów ;)

pan

pani

Zdjęcia, które przedstawiłam, to tylko malutka część tego, co wykonuje Agnieszka. Każdy znajdzie coś dla siebie :) Można wybrać smak, wzór, kształt i kolor. Ceny bardzo przystępne :) Tu znajdziecie Artystkę :) Polecam z całego serca  :twisted: (niech Wam w biodra idzie  :twisted: )

Cukier pachnący bzem :)

Maj, maj ogarnięty jest kolorami i zapachami. Maj pachnie bzem, który większość z nas uwielbia :) Wiecie, że można cieszyć się nim nie tylko w maju? I nie mówię tu o odświeżaczach, perfumach i innych chemikaliach ;) Mówię o cukrze pachnącym bzem :) Ostatnio pisałam Wam o mniszku, dziś podam bardzo prosty przepis na aromatyczny cukier, który bardzo lubię i od lat używam :) Myślałam, że każdy zna ten przepis, a okazuje się że ludzie są zdziwieni tą banalną metodą zachowywania zapach bzu :D

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przepis jest tak banalnie prosty, że nawet małe dziecko potrafi zrobić cukier pachnący bzem ;)

1. Bierzemy czysty słoik.
2. Warstwowo przekładamy: cukier, bez, cukier, bez.
3. Zamykamy, stawiamy w ciemnym, chłodnym miejscu.
4. Trzymamy zamknięty kilka dni, potrząsając 1-2 razy dziennie, żeby się równomiernie rozłożyły kwiaty.
5. Tadam – gotowy :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

ps. ja po 2-3 dniach wyciągam szczypcami kostki cukru i przekładam do innego słoika lub zamykanego pudełka. Zapach utrzymuje się bardzo długo i nawet jesienią można delektować się herbatą lub ciastem o zapachu bzu :)

                                                                                                           Sylwia

Życie kulturalne w obozach koncentracyjnych. Część trzecia.

Harcerki działające aktywnie w obozie rozpoczęły też m.in. praktykę tworzenia „Kościołów konspiracyjnych”, w których co niedzielę odprawiano nabożeństwa; „A w niedzielę na blokach te szare postacie stroją kwiatami wizerunki Pana Jezusa i Królowej Korony Polskiej. Rozpinają jako tło Orła Polskiego, a potem drużynowa modli się gorąco. I nie tylko harcerki, ale wszystkie uczestniczki tych Katechumenowskich nabożeństw mają łzy w oczach, a w myślach klęczą u stopni ołtarzy polskich świątyń”[1]- wspomina Kazimiera Bobrowska. Msze te uzupełniały pieśni liturgiczne sławiące miłosierdzie i wolę Boga a wykonywane przez obozowy chór, który prowadziła Józefa Stefaniszyn, pełniąca rolę organisty obozowego; „Brałyśmy udział we mszach św. Śpiewając między częściami liturgicznymi. (…) Współwięźniarki nauczyły się śpiewanych przez nas pieśni, także powstał jeden wielki chór skazańców, którego miłosierny Bóg wysłuchał i obdarzył nas Cudownym Ocaleniem!”[2] Ponadto organizowano kółka różańcowe, co potwierdzają słowa harcerki Haliny Chmielewskiej-Skolimowskiej zajmującej się ich tworzeniem; „Zorganizowałyśmy Kołka Żywego Różańca, ustalając na każdy miesiąc inną intencję. (…) W skupieniu modliłyśmy się. Modlitwa dawała nam moc przetrwania koszmaru obozowych dni.”[3]

Pamiętnik Anny Burdówny.

Organizowano również namiastki świąt religijnych. Przykładowo, na Boże Narodzenie przemycano gałązki świerku[4], rzeźbiono ze szczoteczek czy kawałków drewna ozdoby choinkowe, śpiewano kolędy, tworzono mikroskopijne paczki, na które składały się wierszyki napisane przez więźniarki, czy artykuły pochodzące z nadesłanych paczek[5]. Konstruowano także szopki świąteczne: „rzeczą wprost nie do uwierzenia jest, że zarówno więźniowie, jak i więźniarki potrafili nawet w warunkach tak nieludzkich, poddani drakońskiej dyscyplinie, tworzyć wiele szopek, w tym również szopek marionetkowych, z oryginalną nieraz muzyką”[6] – wspomina Aleksander Kulisiewicz, który przez cały okres swego pobytu w obozach kodował w pamięci wszystkie wiersze stworzone przez siebie oraz przez współwięźniów.

5082807335

Na życie kulturalne w obozach składały się też prezentacje przygotowanych skeczy, czy króciutkich wystąpień teatralnych, deklamacje wierszy – własnych bądź polskich wieszczów, opowiadanie treści przeczytanych niegdyś książek, czy obejrzanych przedstawień. Jak wspomina Wanda Półtawska pamiętane wiersze często ratowały ich przed „zmuzułmanieniem”; „Jeszcze jedna rzecz ratowała w nas poczucie człowieczeństwa; poezje, wiersze wygrzebywane z pamięci.”[7] Niekiedy też czytano lektury zakupione za kilka porcji chleba od pracujących przy rozładunku transportów więźniów: „Pierwszą książkę przepłaciłyśmy strasznie. Kupiłyśmy kota w worku, inaczej nie można było. Kupowałyśmy od Ukrainki mającej dostęp do wagonów, w których przechowywano wszelkie zrabowane rzeczy. Nasza pośredniczka, nie umiejąca czytać w żadnym ludzkim języku, miała nam wybrać książkę za ogromną cenę czterech porcji chleba. I pierwsza książka, którą za ten bezcenny produkt kupiłyśmy, okazała się słownikiem grecko-rosyjskim. (…) Nasza Ukrainka z czasem się poprawiła.”[8]

Marian Kołodziej. Listy do domu. Klisza 9.

Marian Kołodziej. Listy do domu. Klisza 9.

Ponadto podtrzymywano się na duchu wieściami o zmianach na froncie, zdobytymi dzięki nielegalnemu obozowemu obiegowi  informacji. Starano się także pamiętać o urodzinach i imieninach współwięźniów. Wiadomo, iż nie było możliwości hucznego obchodzenia tych uroczystości, ale zawsze starano się je zaakcentować, np. napisanym specjalnie dla solenizantki czy solenizanta wierszem, podarowaniem przemyconej gałązki drzewa, „tortem” utworzonym z kromki chleba i łyżki margaryny lub marmolady, czy też – co było największym poświęceniem – oddaniem swojej porcji chleba.

Marian Kołodziej. Ważenie sprawiedliwości. Klisza 16.

Marian Kołodziej. Ważenie sprawiedliwości. Klisza 16.

Z myślą o uzupełnieniu braków w kadrze – powstałych na skutek zgładzenia przez Niemców polskiej inteligencji i przerwania edukacji młodych ludzi – stworzono konspiracyjny system szkolnictwa. Nauczano języka polskiego, matematyki, fizyki, historii i geografii[9]. Lekcji udzielano przed rannym apelem, gdy po uprzątnięciu baraku i zjedzeniu śniadania zostawała wolna chwila. Niekiedy więźniowie spotykali się w nocy, rezygnując z części i tak bardzo krótkiego wypoczynku, i to dopiero w czasie, gdy wszystkie niewtajemniczone i mogące zdradzić osoby już spały. Na naukę wykorzystywano też niedzielne popołudnia. Przykładowo, matematyki i fizyki nauczano z wykorzystaniem wzorów i wykresów rysowanych na ziemi lub kawałku zdobytego papieru: „Było tak, że figury geometryczne i wzory rysowałam patykiem na wygładzonym piasku” – wspomina nauczycielka ucząca potajemnie matematyki w Ravensbrűck – Felicja Fulińska. Nauka historii i języka polskiego polegała na słuchaniu wykładów i streszczeń lektur, omawianych przez osobę prowadzącą. Również lekcje geografii miały formę wykładów, dodatkowo wzbogacanych rysunkami wykonywanymi na ziemi i „atlasem” utworzonym z pocztówek. Jak wspominają więźniarki Ravensbrűck atlas ów zatytułowany był Piękna jest nasza Polska cała i pełnił rolę podręcznika nauki o Polsce: wewnątrz znajdowały się przychodzące legalną drogą pocztówki z wizerunkami polskich miejscowości[10].

Więźniarki przy pracy – 1939.

Więźniarki przy pracy – 1939.

Nie było przyborów do pisania, czy notatników, dzięki którym uczniowie mogliby zanotować wysłuchaną lekcję lub ćwiczyć technikę rozwiązywania zadań z przedmiotów ścisłych. Dlatego też ważną rolę odgrywało ćwiczenie pamięci i wykonywanie wszystkich obliczeń przy jej pomocy.

Myślenie nad zadaniami, czy rozwiązaniem problemów stawianych przez wykładowców, skracało czas stania na apelu – bardzo często w zimnie, o głodzie i o zbolałym, przepracowanym i posiniaczonym przez oprawców ciele – pozwalając na oderwanie się od rzeczywistości, od problemów, od ciągłej walki o przetrwanie i chroniąc przed apatią i załamaniem. Ponadto – stwarzało cel inny od nadrzędnego, wspólnego wszystkim – przetrwania. Jak głoszą słowa wiersza Zofii Janczy Zorza Wolności: Choć wróg ujarzmił srogo nasze ciało,/ Ducha zniewolić nie zdołał”[11].
Sylwia
O obozie w 
Ravensbrück możecie przeczytać tutu i tu. Warto też przeczytać Życiorysy więźniarek.

 


[1] K. Bobrowska, Uśmiech i trochę radości, w; Gawęda VIII Kwiaty…, w; Mury… s.136.

[2]J. Stefaniszyn, Był z nami Chrystus, w; Gawęda VIII Kwiaty…, w; Mury… s.147.

[3]H. Chmielewska-Skolimowska, Wszystko…, w; Gawęda III Harcerska … w; Mury… s. 70.

[4] J. Stefaniszyn, dz. cyt., s. 144.

[5]A. Kasprzykiewicz, Wigilia Bożego Narodzenia, w: Gawęda VIII. Kwiaty, w: Mury…, s. 143.

[6]K. Strzelewicz, Zapis. Opowieść Aleksandra Kulisiewicza, Kraków 1984, s. 211.

[7] W. Półtawska, i boję…, s. 66.

[8] Tamże, s.63.

[9]J. Kantor, Kurs dla przyszłych nauczycielek, w: Gawęda IX. Praca kulturalno-oświatowa, w: Mury…, s. 165.

[10]M. Kawulok-Zwyrtkowa, Piękna nasza Polska cała, w: Gawęda IX. Praca… w: Mury…, s. 163.

[11]Cyt. za: A. Szefer, Wstęp, w: Mury…, s. 9.

Spatium. Kuferki, tace, koszyki :)

Słów kilka o Spatium :)
Widzę, że post o kuferkach cieszy się największą popularnością, więc pokażę Wam też inne cuda, które kupiłam u Gosi :lol:

Spatium

Spatium

Pierwsze cudo (mój drugi ulubieniec ;) tuż za kuferkami się plasuje), to koszyczek – COSIK. Można w nim trzymać owoce, słodycze, przyprawy, etc.. Pieczywo podane na stół w COSIKU wygląda bardzo elegancko i stylowo :) Niektórzy trzymają w nim kosmetyki, perfumy – no co kto lubi, zastosowanie wszechstronne :) U mnie sprawdza się jako koszyczek na owoce. pięknie wyglądają i nie psują się zbyt szybko, jak to jest w przypadku np. koszyczków metalowych.

Cosik :)

Cosik :)

 

COSIK ;)

COSIK ;)

Pięknie się prezentują, prawda? No, a to tylko maleńka część tego co tworzy Gosia. Eh czego tam nie ma – herbaciarki, kuferki na spinki i gumeczki, tace, smarkatki, przyprawniki, obrazy przestrzenne i wiele, wiele innych :) Jest w czym wybierać :)

Spatium.

Spatium.

Moim trzecim ulubieńcem, który doskonale sprawdza się jako prezent na wszelkiego rodzaju święta, imprezy i uroczystości jest taca na nóżkach :)

Spatium.

Spatium.

Oczywiście, jak to u Gosi, zastosowanie ma wielorakie:
-taca na której mąż może nam przynieść śniadanie do łóżka ;)
-podstawka na laptopa, żeby wygodnie można było klikać :D
-półeczka na dekoracje.
Co ja będę się rozpisywała, sami zobaczcie :D

Spatium.

Spatium.

Tu > Spatium obejrzycie te cuda :)
Sylwia

 

Bref wc gel – totalna beznadzieja.

No i weź wyślij faceta na zakupy :D To Ci przyniesie – ‘niewiadomoco’ . Firma znana z dobrych produktów, więc pewnie z myślą o firmie kupił Bref WC-gel… na którym przeczytamy piękny opis, jaki to doskonały środek czyszczący do WC. Usuwa i zabrudzenia i osad z kamienia. Ba! Nawet pomaga utrzymać higieniczną czystość i świeżość. Podobno… bo ja jakoś tego nie zauważyłam.

Bref - wc gel...

Bref – wc gel…

Po pierwsze – gel, no kurde jaki gel, jak otworzyłam to mi pół butelki wyleciało, taki wodnisty.

Po drugie – producent sugeruje „przy silnych zabrudzeniach użyć szczotki”. Tak, oczywiście… tak szybko spłynął, że nie zdążyłam.

Myślę sobie, no nic – wyczyszczę zlew. Szczotka w ruch iii sami zobaczcie efekt.

Gel – a zachowuje się jak woda. 20150522_105845 20150522_105914

Nie wiem, czy mi się trafił jakiś wybrakowany egzemplarz, ale żałuję każdej złotówki, którą maż na niego wydał.

Sylwia